środa, 17 lipca 2019




MODLITWA
DOJRZAŁEGO LATA

Już jarzębina się czerwieni
Na pierwszych rżyskach, nocą - gwiazdy
Pośród dojrzałej brzóz zieleni -
Wzdłuż łąki cienie swe pokładły

W torfowym stawie srebrna cisza
Snuje się mgłami wśród korzeni
Sitowie ciepły wiatr kołysze
Kroplą żywicy bór się mieni

Zdrowe powietrze tchnie spełnieniem
Sad ucieleśnia zamysł boży
Jabłoń i grusza śle promienie -
Owoc jesieni drzwi otworzył

Jednak na jesień jest za wcześnie
Gdy pejzaż grzeje pełnia lata
W słoikach wdzięczą się czereśnie
Parami wciąż radują ptaki

Na głazach mchy się ścielą tkliwie
Dobrze im z sobą w wszystkie pory
Do szyszek tuli się igliwie
Zmienia się ostrość i kolory

W każdej gałęzi, w każdym listku
Twoją obecność czuję, Panie
Nieodgadnioną pisze przyszłość
Czas, którym darzysz nas bez granic

Przyjmij ode mnie mą modlitwę
Tak pełno ciebie w każdym słowie
Powierzam tobie serca ciszę
Światło, co spływa z nocy powiek

17 lipca 2019              Jan Sabiniarz

2 komentarze:

  1. Oj , to święta prawda :
    "Nieodgadnioną pisze przyszłość
    Czas"...
    I pędzi bez opamiętania...

    OdpowiedzUsuń