wtorek, 23 lipca 2019


GŁOS

Gdzie jesteś, głosie, gdzie ty się podziewasz
Czemu ukryłeś się w wieczornej ciszy
W wieczornym różu płoną słońca drzewa
Proszę, wyjdź z cienia, jeśli ty mnie słyszysz

Ścieżką biegnącą przez pachnące zioła
Piaski zdumione, cichych brzóz korzenie
Daj znak, że słyszysz,  kiedy ciebie wołam
Zanim na drobne głos mój się rozmieni

W lesie noc zapada, dzień ukrył się w trawie
Pierwszą gwiazdą w górze niebo napoczęte
Jeszcze się trzepoczą błyski chwil na jawie
Każda noc jest inna, każda noc jest święta

Pod okapem mroku świeci promień blady
Przebiegają kosmyk twarzy sny dziewczęce
W oknie księżyc świeci, jego cień się kładzie
I wyzwala w duszy jasność niepojętą

Wiem, że już nie przyjdziesz, nie tkniesz mnie swą ciszą
Nie zaskrzypią deski gwoźdźmi na podłodze
Nie zaiskrzy winem w dłoniach szczęścia kryształ
I nie westchnie z nami stół na jednej nodze

Jan Sabiniarz

2 komentarze:

  1. Hm... Może on też musi się odszukać...;)🌟🌟🌟🌟

    OdpowiedzUsuń
  2. A może to głos wołającego na pustyni?...😉😮😂

    OdpowiedzUsuń