GŁOS
Gdzie jesteś, głosie, gdzie ty
się podziewasz
Czemu ukryłeś się w wieczornej
ciszy
W wieczornym różu płoną słońca
drzewa
Proszę, wyjdź z cienia, jeśli
ty mnie słyszysz
Ścieżką biegnącą przez
pachnące zioła
Piaski zdumione, cichych brzóz
korzenie
Daj znak, że słyszysz, kiedy ciebie wołam
Zanim na drobne głos mój się
rozmieni
W lesie noc zapada, dzień
ukrył się w trawie
Pierwszą gwiazdą w górze niebo
napoczęte
Jeszcze się trzepoczą błyski
chwil na jawie
Każda noc jest inna, każda noc
jest święta
Pod okapem mroku świeci promień
blady
Przebiegają kosmyk twarzy sny
dziewczęce
W oknie księżyc świeci, jego
cień się kładzie
I wyzwala w duszy jasność
niepojętą
Wiem, że już nie przyjdziesz,
nie tkniesz mnie swą ciszą
Nie zaskrzypią deski gwoźdźmi
na podłodze
Nie zaiskrzy winem w dłoniach
szczęścia kryształ
I nie westchnie z nami stół na
jednej nodze
Jan Sabiniarz
Jan Sabiniarz
Hm... Może on też musi się odszukać...;)🌟🌟🌟🌟
OdpowiedzUsuńA może to głos wołającego na pustyni?...😉😮😂
OdpowiedzUsuń