ZA
SIÓDMĄ RZEKĄ
XIII.
Za siódmą rzeką śpi spokojnie woda
Budzą się liście rankiem poruszone
W konarach dębu, w polnej róży płoną
Promienną ciszą w trawie ułożone
W dali jutrzenka słodko lśni nad lasem
Złoto-różowe w głębi skrzą rozbłyski
Kwiat się rozchyla, w górze pierwsze ptaki
Płyną błękitem czystym niby kryształ
Otwórz swe serce, myśli zasłuchane
Niechaj dzień jasny niesie dobre wieści
Brzask się promieni w ciemnej duszy ścianach
Otwartą księgą, cichych chwil szelestem
Pogodny ranek niesie drobne szczęście
Kawałkiem chleba i zapachem mięty
Słońce na szybie krzesze promień piękna
Gdy w sercu - miłość, każdy czas jest
święty
Ranek się budzi, pełen jest nadziei
Serdeczne dłonie chylą się nad światem
Drzewo za drzewem wstaje po kolei
Wsłuchane w ptaki i ich sny skrzydlate
17 czerwca 2019 Jan Sabiniarz
Janie, niechaj spełnią się obietnice tego uroczego poranka...
OdpowiedzUsuńDobrego, pogodnego dnia życzę Tobie, a za uroczy Wiersz emanujący pięknem i tchnący nadzieją serdecznie dziękuję... :)
Moniczko ,przepięknie to ujęłaś:"emanujący pięknem i tchnący nadzieją"
UsuńNic dodać ,nic ująć!
Pozdrawiam.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie, Basiu... :)
UsuńMoniko, poranek tak szybko minął.
UsuńA wieczór cudny jak ranek.
Tyle wewnętrznego ciepła przynosi.
Cały bukiet tego Ciepła Tobie przynoszę.
O, trwaj, Radości Czerwca.
I muzyka taka piękna teraz uwzniośla czas.
- Mozarta koncert na harfę i flet.
Jakże ona radosna!!!
Przyjmij radość tej muzyki ode mnie.
Niech brzmi.
Geniusz Mozarta - jaka skrząca lekkość
jakby w życiu nie zdarzało się nic
co niekiedy przytłacza...
Pięknego wieczoru, Moniko... :)
Janie , dziękuje za lekkość i radość dźwięków Mozarta i piękny bukiet Słów...
UsuńCudownego dnia...:)
Janku ,
OdpowiedzUsuńdo ujmująco pięknej wypowiedzi Moniki dodam tylko jedno zdanie:
niech
"Słońce na szybie krzesze promień piękna"
a "Brzask się promieni w ciemnej duszy ścianach".Niech się spełniają słowa Poety.
Basieńko, ach te Twoje Słowa
Usuńbezustannie krzepiące, życzliwe.
Jakąż to piękną duszę trzeba mieć,
aby z niej czerpać jak ze źródła...
Tyle spokojnej radości dzisiaj...
Tyle pogodzenia z nieuchronnością
tego, co się stało...
Ale to, co z bratem się stało,
nadal się dzieje,
ale już w innej przestrzeni
w innej światłości...
Coraz pełniej odczytuję, przenikam, ogarniam ją...
Jaśmin zakwitnął już tak bficie.
I wszystkie róże ogrodu.
Śpiewają ten czas, tę ciszę wieczoru...
Niech Tobie śpiewają...