niedziela, 16 czerwca 2019

PORANEK CZERWCOWY

Ścieżki czerwca porosłe już wrzosem
Wnet rozdzwonią się rosy dzwoneczki
Zanim słońce,  jeszcze z ukosa
Wśród gałęzi rozwiesi świeczki

Całe od nich rozkropli się niebo
Koncert Bacha na cztery ręce
Dźwięk się z dźwiękiem zacznie układać
Brzask rozjarzy kwiatów kobierce

Biegną z wiatrem ku łąkom zielonym
Podfruwają ze strachem na wróble
Kwiatem róży, to makiem zapłoną
W nich swe piece już grzeje południe

Z nitek serca Bach koncert rozwija
Lecz nie gubi się ścieżką Ariadny
W każdym dźwięku wszechświat się kryje
W którym jasno, serdecznie i ładnie

Prócz galaktyk - muzyka jest wieczna
W wiekuistej odradza się ciszy
W dziwnych czasach ostoją jest piękna
Niewidzialna, bezpieczna  - jej przystań

16 czerwca 2019                  Jan Sabiniarz       

5 komentarzy:

  1. Niechaj ten przepiękny poranek rozwinie się w przecudny dzień, Janie.. 🌟🌟🌟🌟

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, patrzę w okno, chyba tak się staje... :)
      Wzajemnie...🌹

      Usuń
    2. U mnie, Janie mokro i bez słoneczka, ale cudnie...
      Dziękuję...:)

      Usuń
  2. "Z nitek serca Bach koncert rozwija"...
    a Ty ,Poeto, z zakamarków duszy wysnułeś najpiękniejsze słowa ,połączyłeś je
    w cudowne frazy i zdania i wiersz Twój brzmi ,jak najpiękniejsza fuga
    Jana Sebastiana...
    Przepraszam ,już milknę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie milknij, Basiu...
      Twoje Słowa nie są echem, podsumowaniem tych wierszy.
      One są ich DOPEŁNIENIEM.

      Oddźwięk wierszy jest jak wiatr pod skrzydła
      który pozwala się wzbijać
      wysoko
      nie tracąc z oczu Ziemi
      która zielenią, wodą i niebem oddycha...
      Pięknej niedzieli, Basiu...

      Usuń