DĄB MEGO ŻYCIA
Sam, z każdym dniem, tworzę mój świat od nowa
Z ciszy wieczoru i porannych mgieł
Gdy zgubię drogę, ty mnie, proszę, prowadź
Światłością nocy - w mroku widzę cię
Dąb mego życia chociaż gubi liście
Lecz mi ostoją jego mocny pień
Przetrwał niejednej, srogiej burzy przejście
Ożywa wiosną, w górę wciąż się pnie
Nikną pokoleń klęski i pochody
Mijają liście zagubionych drżeń
W murach i bramach drzemie wieczna młodość
Myśl przywiązana jak do drzewa cień
Wierzę, zaiste, świat ten nie ma granic
Piekła i nieba nieskończony czas
Który się tłucze pośród górskich grani
Odbity lustrem nieśmiertelnych gwiazd
6 stycznia 2020 Jan Sabiniarz
Sam, z każdym dniem, tworzę mój świat od nowa
Z ciszy wieczoru i porannych mgieł
Gdy zgubię drogę, ty mnie, proszę, prowadź
Światłością nocy - w mroku widzę cię
Dąb mego życia chociaż gubi liście
Lecz mi ostoją jego mocny pień
Przetrwał niejednej, srogiej burzy przejście
Ożywa wiosną, w górę wciąż się pnie
Nikną pokoleń klęski i pochody
Mijają liście zagubionych drżeń
W murach i bramach drzemie wieczna młodość
Myśl przywiązana jak do drzewa cień
Wierzę, zaiste, świat ten nie ma granic
Piekła i nieba nieskończony czas
Który się tłucze pośród górskich grani
Odbity lustrem nieśmiertelnych gwiazd
6 stycznia 2020 Jan Sabiniarz
Witaj, Poeto , w domowych pieleszach!Cieszę się ,że znalazłeś powrotną drogę.🙋🙋🙋👬
OdpowiedzUsuńDobry wieczór, Basiu. Tutaj tak cicho i "Sami Swoi" - wszędzie dobrze, ale tutaj najlepiej...Zgiełk zbyt rozprasza, trzeba odetchnąć. Pogodnego wieczoru życzę Tobie.W ten Wieczór Trzech Króli...
Usuń